Wednesday, March 23, 2011

czwartek dzień nie-pracy

Każdą rzecz i zajęcie, choćby nie wiem jak fajne, można sobie obrzydzić traktując jako pracę. Obowiązek. Nakaz. Ciężar.

Oczywiście, można też odwrotnie: robiąc to, co się lubi polubić "pracę", która na tym polega.

Dziś nie pracuj. Rób cokolwiek - nawet jeśli wypełnia Twój każdy dzień - ale nazwij to po imieniu. Piszesz? - pisz i daj się zadziwić słowom. Rysujesz? - rysuj i zachwycaj się rzeczywistością, która się wyłania. Kopiesz doły? - kop doły i wygrzewaj się na słońcu. Podliczasz - podliczaj, przywróć światu wiarę w matematykę.

Rób cokolwiek - nawet nic - ale nie pracuj!

Tuesday, March 22, 2011

obyczajna środa

Po bezsensownym poniedziałku i wtorku, znajdź informację o jakimś nieznanym Ci wcześniej zwyczaju - z własnej lub obcej kultury - dotyczącym zachowania się wobec drugiej osoby.
Zastosuj go.

Friday, March 18, 2011

dni odkrywcy

Na najbliższy weekend taki jest sens życia
żeby znów dokonać jakiegoś odkrycia.

Potem dobrze opisz w papierowym liście
i do kogoś wyślij - pocztą - osobiście.

A żeby w niedzielę nie poddać się blazie
idź sobie na spacer pooglądać bazie.

Thursday, March 17, 2011

dzień wiosny

trzeba zjeść świeży szpinak. Najlepiej z pomidorem, oliwą i dobrymi ziołami (odpowiednik zielonego piwa dla niealkoholowych :).

Z tych sensów póki co wynika dla mnie wniosek taki, że wszystkie te rzeczy - i te bardziej i te mniej świąteczne - występują w naturze mniej lub bardziej na co dzień. To znaczy: występują, ale znacznie gorszej jakości.

Jedzenie wspólnego posiłku z bliską osobą, jakiegoś konkretnego dania, pomyślenie o czymś, zrobienie czegoś, nie zrobienie czegoś, zadbanie o coś, zrobienie czegoś dobrze, z uwagą - to przecież elementy codzienności.

Dlaczego potrzebujemy wskazania z zewnątrz jakiegoś jednego elementu, motywu by stał się on ważny i wyjątkowy, by ludzie, z którymi dzielimy te momenty tematycznego dnia stali się bliżsi, byśmy nie chcieli się z nimi sprzeczać i w sumie sami czuli się wyjątkowo?

Czy takie święto może zaistnieć dlatego właśnie, że na co dzień nie poświęcamy tym rzeczom równie dużej uwagi i świat musi na chwilę stanąć na głowie żeby coś było po prostu dobre i fajne?

No i: czemu na co dzień te rzeczy sprawiają wrażenie raczej uciążliwych? Co w takim razie jest fajne na co dzień? Czemu poświęcamy największą uwagę?

Zagadka.

Monday, March 14, 2011

do południa jutro...

...zrób coś inaczej.
Jeśli robisz coś zawsze tak samo - spójrz, i spróbuj nowego sposobu.

Thursday, March 10, 2011

w czwartek - i piątek sens jest taki:

W czwartek umyj zęby 4 razy.

I przygotuj się na piątek, kiedy będziesz jeść dużo rzeczy na P - w każdym języku, np. potatoes oraz jako dania składające się ze składników nie tylko na P, np paella.

Tuesday, March 8, 2011

na środę 9 marca sens

Dotrzymaj obietnicy. Wobec siebie czy kogoś innego - nieważne. Ważne.

Jeśli wisi nad Tobą dane słowo - dotrzymaj go. A jeśli wiesz na pewno, że Ci się nie uda -prostu powiedz, że nie dasz rady i odpuść sobie.

Orzeźwienie.

sens życia na wtorek 8 marca

Dla początkujących: dzień kobiet - uśmiechnij się do przypadkowej dziewczyny, kobiety, pani, baby, etc.

Sensem życia dla zaawansowanych jest dziś obejrzenie filmu "Inside Job".

Thursday, March 3, 2011

Dziś Tłusty Czwartek

Do maleńkiej cukierni na mojej ulicy stoją w kolejce dziesiątki ludzi. Nie przesadzę mówiąc, że jest ich około 60.

60 osób, z determinacją godną lepszej sprawy, stoi uparcie na ulicy, by zjeść dziś pączka. Właśnie dziś: poświęcają godziny swojego czasu - dla tego jednego, niezbyt zresztą atrakcyjnego ciastka, które każdego innego dnia mogą kupić i zjeść od ręki... Fascynujące!

Myślę sobie, że tłusty czwartek, jak każdy tematyczny dzień, to taki dzień w którym sens życia jest określony: sensem życia każdego świadomego człowieka jest tego dnia zrealizowanie sensu tego dnia.

Wielkanoc i inne święta, walentynki, dzień kobiet, babci, kota (podobno był 17 lutego) - wiadomo, o co wtedy chodzi, wszystko jest jasne, nie trzeba się zastanawiać "po co?".

A co, gdyby każdy dzień miał swój sens? Gdyby każdy dzień w roku miał z góry określony temat, motyw, zadanie - sens życia?

Od dziś postaram się codziennie publikować sens życia na dany dzień.

Dziś: PĄCZKI.