Do maleńkiej cukierni na mojej ulicy stoją w kolejce dziesiątki ludzi. Nie przesadzę mówiąc, że jest ich około 60.
60 osób, z determinacją godną lepszej sprawy, stoi uparcie na ulicy, by zjeść dziś pączka. Właśnie dziś: poświęcają godziny swojego czasu - dla tego jednego, niezbyt zresztą atrakcyjnego ciastka, które każdego innego dnia mogą kupić i zjeść od ręki... Fascynujące!
Myślę sobie, że tłusty czwartek, jak każdy tematyczny dzień, to taki dzień w którym sens życia jest określony: sensem życia każdego świadomego człowieka jest tego dnia zrealizowanie sensu tego dnia.
Wielkanoc i inne święta, walentynki, dzień kobiet, babci, kota (podobno był 17 lutego) - wiadomo, o co wtedy chodzi, wszystko jest jasne, nie trzeba się zastanawiać "po co?".
A co, gdyby każdy dzień miał swój sens? Gdyby każdy dzień w roku miał z góry określony temat, motyw, zadanie - sens życia?
Od dziś postaram się codziennie publikować sens życia na dany dzień.
Dziś: PĄCZKI.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
2 comments:
Z niecierpliwością czekam na jutro.
hmm... przez ostatnie kilka dni życie nie miało sensu
;)
Post a Comment